Najważniejsze terminy to rok, 28 dni, 90 dni i dłużej dla ewidencji
- Dane z jednostki pojazdowej pobiera się najpóźniej co 90 dni aktywności.
- Dane z karty kierowcy pobiera się najpóźniej co 28 dni aktywności.
- Minimalny okres przechowywania danych i wydruków w firmie to co najmniej 1 rok od użycia.
- Ewidencja czasu pracy kierowcy ma osobny termin archiwizacji: 10 lat po zakończeniu okresu, a dla części osób niepozostających w stosunku pracy 2 lata.
- Archiwum musi być czytelne i uporządkowane, a nie tylko „gdzieś zapisane” na dysku.
- Sam PDF nie zastępuje porządnego archiwum źródłowego, jeśli brakuje pliku pobranego z tachografu.
Co dokładnie trzeba archiwizować i dlaczego samo PDF nie wystarczy
W rozmowach z firmami transportowymi widzę jeden powtarzalny błąd: pod hasłem „dane z tachografu” wrzuca się do jednego worka pliki źródłowe, wydruki, ręczne wpisy i ewidencję czasu pracy. To nie jest to samo. Surowy plik pobrany z urządzenia ma wartość dowodową, bo pokazuje aktywność kierowcy i pozwala odtworzyć przebieg pracy bez uproszczeń. PDF bywa wygodny do podglądu, ale sam w sobie nie zawsze spełnia rolę kompletnego archiwum.
Plik źródłowy z tachografu
To podstawowy zapis, który powinien być przechowywany w oryginalnym formacie, zgodnym z systemem używanym do odczytu tachografów. W praktyce chodzi o to, żeby nie ograniczać się wyłącznie do wydruku albo zrzutu ekranu. Gdy kontrola poprosi o dane, liczy się ich kompletność, integralność i możliwość odtworzenia chronologii pracy.
Wydruki i ręczne wpisy
To dokumenty pomocnicze, ale bardzo ważne. Przy awarii karty kierowcy, braku karty, wpisach ręcznych albo kontroli drogowej wydruk często staje się jedynym czytelnym śladem danego dnia pracy. Z tego powodu trzeba go traktować jak część archiwum, a nie luźny załącznik, który można zgubić między innymi papierami.
Ewidencja czasu pracy
Tu wchodzimy już w osobny reżim prawny. Dane z tachografu pomagają ewidencję zbudować, ale sama ewidencja jest odrębnym dokumentem pracowniczym. I właśnie dlatego nie wolno zakładać, że skoro pliki z tachografu trzymasz rok, to temat jest zamknięty. Dla części dokumentacji termin jest wyraźnie dłuższy.
Skoro wiemy już, co trzeba trzymać, przejdźmy do samych terminów, bo to one najczęściej decydują o tym, czy firma jest przygotowana na kontrolę, czy dopiero ratuje archiwum w pośpiechu.
Jakie terminy pobierania i przechowywania obowiązują w praktyce
Najkrótsza i najbardziej użyteczna odpowiedź brzmi tak: nie czekaj do granicy możliwości urządzenia. GITD podaje, że dane z jednostki pojazdowej trzeba pobierać najpóźniej co 90 dni aktywności, a z karty kierowcy co 28 dni aktywności. To są terminy maksymalne, nie optymalne. Ja rekomenduję ustawienie własnej procedury z bezpiecznym zapasem, bo awaria sprzętu, urlop osoby odpowiedzialnej albo zmiana floty potrafią rozbić nawet dobrze wyglądający harmonogram.
| Zakres danych | Jak często pobierać | Minimalny czas przechowywania | Co jest najważniejsze |
|---|---|---|---|
| Dane z jednostki pojazdowej | Najpóźniej co 90 dni aktywności | Co najmniej 1 rok | Nie dopuścić do nadpisania starszych danych |
| Dane z karty kierowcy | Najpóźniej co 28 dni aktywności | Co najmniej 1 rok | Trzymać plik źródłowy i móc go szybko odtworzyć |
| Wydruki i ręczne wpisy | Na bieżąco, gdy pojawia się wyjątek lub awaria | Co najmniej 1 rok od użycia | Chronologia i czytelność |
| Ewidencja czasu pracy kierowcy | Tworzona na bieżąco | 10 lat po zakończeniu okresu, a dla części osób niepozostających w stosunku pracy 2 lata | To dokument odrębny od surowych danych z tachografu |
Wniosek jest prosty: sam tachograf nie przechowuje danych „na zawsze”, a firma nie powinna zakładać, że później da się wszystko bezpiecznie odtworzyć z jednego pliku eksportu. Jeśli archiwizujesz tylko to, co akurat jest pod ręką, prędzej czy później pojawi się luka.
Kiedy trzeba trzymać dane dłużej niż minimum
Minimalny termin nie zawsze jest terminem właściwym dla Twojej sytuacji. Są trzy typowe przypadki, w których archiwizacja powinna być dłuższa niż rok i to bez dyskusji.
- Trwa kontrola albo spór - jeśli dane są potrzebne jako dowód, nie kasuję ich automatycznie po upływie minimalnego okresu.
- Dane zasilają ewidencję czasu pracy - wtedy obowiązuje termin właściwy dla dokumentacji pracowniczej, a nie tylko dla surowych plików.
- Firma działa w modelu mieszanym - część kierowców jest na etacie, część współpracuje B2B, a część wykonuje przewozy okazjonalnie. Każda z tych grup może podlegać innemu reżimowi dokumentacyjnemu.
W praktyce najwięcej nieporozumień dotyczy właśnie rozdzielenia „danych z tachografu” i „dokumentacji czasu pracy”. To, że plik źródłowy można usunąć po minimum ustawowym, nie oznacza jeszcze, że można usunąć całą dokumentację rozliczeniową. Dla etatowych kierowców ewidencję przechowuje się 10 lat po zakończeniu okresu, a dla osób niepozostających w stosunku pracy 2 lata. To bardzo ważne rozróżnienie, bo w kontroli liczy się komplet obrazu, nie pojedynczy plik.
Żeby ten rozjazd nie robił chaosu, warto od razu ustawić prostą procedurę archiwizacji, zamiast liczyć na dobrą pamięć jednej osoby w biurze.

Jak zorganizować archiwum tachografu w firmie
Najlepsze archiwum nie jest najbardziej rozbudowane, tylko najbardziej przewidywalne. Ja zwykle stawiam na układ, który każdy pracownik rozumie po pięciu minutach. Jeśli po odejściu jednej osoby firma nie potrafi odtworzyć archiwizacji, to znaczy, że procedura była zbyt osobista, a nie firmowa.
Stały harmonogram pobrań
Ustal dwa niezależne terminy: dla kart kierowców i dla jednostek pojazdowych. Nie czekaj, aż zbierze się „więcej pracy”, bo wtedy najłatwiej przegapić granicę. W małej flocie wystarczy prosty kalendarz z przypomnieniami, w większej przydaje się system, który sam przypisuje termin do pojazdu i kierowcy.
Struktura folderów i nazewnictwo
Najlepiej działa układ oparty na trzech poziomach: pojazd, kierowca, miesiąc. Nazwa pliku powinna od razu mówić, skąd pochodzi dane pobranie i z jakiego okresu. Bez tego po pół roku archiwum zamienia się w przypadkową składnicę plików, a nie w narzędzie do kontroli i rozliczeń.
Przeczytaj również: Tachograf w przewozie na potrzeby własne - Kiedy jest obowiązkowy?
Kopie zapasowe i bezpieczeństwo
Archiwum musi być zabezpieczone przed utratą i dostępem osób nieuprawnionych. To nie jest detal techniczny, tylko warunek użyteczności danych. Dobrą praktyką jest przechowywanie kopii na odrębnym nośniku lub w bezpiecznej chmurze, z ograniczonym dostępem i historią zmian. Jeśli program do odczytu działa tylko na jednym komputerze bez backupu, to z perspektywy firmy jest to raczej ryzyko niż archiwum.
Gdy procedura jest prosta i powtarzalna, kontrola przestaje być improwizacją, a staje się zwykłym sprawdzeniem dokumentów. A to prowadzi do kolejnego problemu: najczęstszych błędów, które w praktyce psują nawet dobre chęci.
Najczęstsze błędy, które kończą się niepotrzebnym ryzykiem
Najgorsze pomyłki w archiwizacji nie wynikają zwykle ze złej woli. Częściej to efekt pośpiechu, braku procedury albo przekonania, że „na pewno jeszcze zdążymy”. Tyle że przy tachografie taki spokój bywa kosztowny.
- Odkładanie pobrań do granicy terminu - 28 i 90 dni to maksimum, nie bezpieczna norma operacyjna.
- Trzymanie tylko PDF-ów - wygodne do podglądu, ale nie zawsze wystarczające jako pełne archiwum źródłowe.
- Mieszanie danych z różnych pojazdów i kierowców - utrudnia kontrolę i zwiększa ryzyko pomyłki.
- Brak kopii zapasowej - jedna awaria dysku potrafi skasować miesiące pracy.
- Automatyczne usuwanie po roku bez sprawdzenia innych obowiązków - szczególnie wtedy, gdy dane wchodzą do ewidencji pracy lub są objęte sporem.
- Brak przypisania odpowiedzialności - jeśli nikt formalnie nie pilnuje pobrań, terminy zwykle rozjeżdżają się same.
Właśnie dlatego lepiej ustawić prosty, firmowy standard niż liczyć na pojedynczą osobę, która „ma to w głowie”. Z takiego standardu można już bezpiecznie przejść do praktycznej rutyny na cały rok.
Najprostsza procedura, która porządkuje archiwizację na cały rok
Jeśli miałbym zamknąć temat w kilku zasadach operacyjnych, zrobiłbym to tak: pobieram dane regularnie, zachowuję pliki źródłowe, prowadzę czytelną strukturę katalogów i nie kasuję niczego, co może wejść do ewidencji czasu pracy albo do toczącego się postępowania. To naprawdę wystarcza, żeby z większości kontroli wyjść bez chaosu i bez nerwowego szukania „starego pendrive’a” w szufladzie.- Pobieraj dane z kart kierowców co najmniej co 28 dni, a z jednostek pojazdowych co najmniej co 90 dni.
- Przechowuj pliki źródłowe w oryginalnym formacie, nie tylko jako wydruk lub PDF.
- Trzymaj dane i wydruki przez minimum 1 rok od użycia, w kolejności chronologicznej i w czytelnej postaci.
- Jeśli dane służą do ewidencji czasu pracy, stosuj dłuższy termin właściwy dla tej dokumentacji.
- Rób kopię zapasową i nadaj dostęp tylko osobom, które faktycznie odpowiadają za rozliczenia lub kontrolę.
Najrozsądniej jest przyjąć jedną zasadę nadrzędną: surowe dane z tachografu trzymam co najmniej rok i pobieram je w terminie, a dokumentację pracowniczą przechowuję według dłuższego obowiązku. To rozdzielenie usuwa większość błędów, bo porządkuje archiwum na poziomie, którego naprawdę oczekuje kontrola i który faktycznie przydaje się w codziennej pracy firmy transportowej.